Państwowy eDziennik zamiast Librusa i Vulcana? MEN szykuje pilotaż

Państwowy, bezpłatny eDziennik ma być nową alternatywą dla komercyjnych systemów używanych dziś w polskich szkołach. Ministerstwo Edukacji przygotowuje pilotaż, który zgodnie z projektem rozporządzenia ma rozpocząć się 22 września 2026 roku. Na początek system ma być testowany w co najmniej 18 szkołach. Rodzice i uczniowie mają otrzymać dostęp m.in. przez aplikacje mObywatel i mObywatel Junior. Nie oznacza to jednak, że od września Librus czy Vulcan znikną ze szkół.

Elektroniczny dziennik jest dziś jednym z podstawowych narzędzi komunikacji między szkołą, nauczycielami, uczniami i rodzicami. To tutaj pojawiają się oceny, informacje o frekwencji, planie lekcji czy komunikaty od nauczycieli. Rynek ten przez lata rozwijały przede wszystkim prywatne firmy. Teraz własne rozwiązanie chce zaoferować państwo.

Rządowy projekt przewiduje stworzenie systemu teleinformatycznego zawierającego bezpłatną usługę eDziennika dla szkół. Ma być ona zintegrowana z Systemem Informacji Oświatowej, a docelowo dostępna dla zainteresowanych szkół podstawowych, ponadpodstawowych i artystycznych.

Państwowy eDziennik – co to właściwie będzie?

Nowy eDziennik ma umożliwiać prowadzenie elektronicznej dokumentacji związanej z przebiegiem nauczania oraz działalnością wychowawczą i opiekuńczą szkoły.

Z punktu widzenia rodzica czy ucznia najważniejsze jest jednak to, że ma pełnić funkcje znane z obecnych dzienników elektronicznych. W systemie mają znajdować się informacje potrzebne w codziennym funkcjonowaniu szkoły, a dostęp do nich ma być możliwy również poprzez państwowe aplikacje.

MEN zapowiada integrację systemu z mObywatelem oraz mObywatelem Junior. Oznacza to, że w przyszłości telefon może stać się dla ucznia i rodzica głównym narzędziem dostępu nie tylko do cyfrowych dokumentów, ale również informacji szkolnych.

Istotnym elementem projektu jest także połączenie eDziennika z Systemem Informacji Oświatowej (SIO). Ma to pozwolić szkołom wykorzystywać dane znajdujące się już w państwowych rejestrach, zamiast wpisywać część informacji kolejny raz.

Pilotaż eDziennika ma ruszyć 22 września 2026 roku

MEN przedstawiło już projekt rozporządzenia określającego zasady pilotażu nowego rozwiązania. Z dokumentu wynika, że system ma zostać uruchomiony w szkołach pilotażowych 22 września 2026 roku.

Nie będzie to jednak masowe wdrożenie we wszystkich placówkach.

Minister edukacji ma wybrać co najmniej 18 szkół, w których system będzie sprawdzany w praktyce. Kuratorzy oświaty mają wskazywać kandydatów do pilotażu w poszczególnych województwach, a osobno mają zostać wytypowane szkoły artystyczne. Udział placówki będzie wymagał zgody organu prowadzącego.

Liczba 18 szkół jest przy tym wartością minimalną. Wcześniej przedstawiciele resortu edukacji informowali, że w praktyce w testach może uczestniczyć około 40 placówek.

Pilotaż ma pozwolić sprawdzić system w normalnych warunkach szkolnych – podczas codziennego wpisywania danych, oceniania uczniów, odnotowywania frekwencji i korzystania z eDziennika przez nauczycieli, uczniów oraz rodziców.

Co ważne – państwowy eDziennik nie zastąpi od razu obecnego systemu

Rodzice uczniów ze szkół uczestniczących w pilotażu nie powinni zakładać, że dotychczasowy dziennik elektroniczny z dnia na dzień przestanie działać.

Podczas testów państwowy eDziennik ma funkcjonować równolegle z dotychczas prowadzonym dziennikiem szkoły. Pilotaż będzie prowadzony na rzeczywistych danych, ale w przypadku pojawienia się rozbieżności wiążące pozostaną informacje znajdujące się w dotychczasowym dzienniku.

Dla nauczycieli może to oznaczać dodatkową pracę. Placówka korzystająca obecnie z rozwiązania komercyjnego będzie podczas pilotażu jednocześnie sprawdzała działanie nowego systemu państwowego.

Ma to jednak pozwolić MEN odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: czy przygotowane rozwiązanie rzeczywiście sprawdzi się w codziennym życiu szkoły, a nie tylko w warunkach testowych.

Czy Librus i Vulcan znikną ze szkół?

Nie ma obecnie podstaw, aby twierdzić, że państwowy eDziennik ma automatycznie wyprzeć Librusa, Vulcana czy inne komercyjne rozwiązania.

To ważne, ponieważ zapowiedzi nowego systemu mogą być odbierane jako próba stworzenia jednego obowiązkowego eDziennika dla wszystkich szkół.

Tak jednak nie wynika z przedstawionych założeń.

Państwowy eDziennik ma być bezpłatną alternatywą, a po pełnym uruchomieniu to szkoły mają decydować, czy chcą z niego korzystać. Decyzję ma podejmować dyrektor w porozumieniu z organem prowadzącym.

Oznacza to, że szkoła zadowolona z dotychczasowego rozwiązania nie będzie musiała automatycznie przechodzić na system przygotowany przez państwo.

Pojawienie się bezpłatnego konkurenta może jednak mocno wpłynąć na rynek. Jeżeli państwowy eDziennik zaoferuje funkcjonalności wystarczające szkołom, część placówek może zacząć zastanawiać się, czy dalsze korzystanie z płatnych rozwiązań komercyjnych jest uzasadnione.

eDziennik ma być bezpłatny i bez reklam

Jednym z najważniejszych argumentów MEN jest koszt korzystania z systemu.

Państwowy eDziennik ma być udostępniany bezpłatnie. Resort zapowiada również, że rozwiązanie nie będzie zawierało reklam.

To szczególnie istotne dla rodziców, ponieważ wokół komercyjnych eDzienników od lat pojawiają się dyskusje dotyczące dostępu do dodatkowych funkcji w aplikacjach mobilnych.

Państwowy system ma zmienić tę sytuację: podstawowe narzędzie służące do kontaktu ze szkołą i sprawdzania informacji o edukacji dziecka ma być dostępne bez konieczności wykupywania dodatkowych usług.

Ostatecznie jednak o atrakcyjności nowego rozwiązania zdecyduje nie tylko cena. Dla szkół i rodziców równie istotne będą szybkość działania, wygoda obsługi, bezpieczeństwo danych oraz niezawodność systemu w okresach zwiększonego ruchu.

Rodzice z mObywatelem, uczniowie z mObywatelem Junior

Państwo chce wykorzystać do obsługi nowego systemu istniejącą infrastrukturę cyfrową.

Rodzice mają korzystać z eDziennika za pomocą mObywatela, natomiast uczniowie również poprzez mObywatela Junior. Ta druga wersja aplikacji jest już wykorzystywana m.in. do przechowywania cyfrowej legitymacji szkolnej.

Projekt pilotażu stawia jednocześnie konkretne wymagania techniczne. Szkoła musi zapewnić osobom korzystającym z systemu odpowiedni sprzęt z dostępem do internetu. Rodzice uczestniczący w pilotażu będą natomiast potrzebowali telefonu z internetem i aplikacji mObywatel.

Właśnie podczas pilotażu będzie można sprawdzić, czy takie rozwiązanie jest wystarczająco wygodne dla różnych grup użytkowników.

Kiedy państwowy eDziennik będzie dostępny dla wszystkich szkół?

Rok szkolny 2026/2027 ma być przede wszystkim okresem testowania systemu.

Jeżeli projekt zostanie zrealizowany zgodnie z obecnymi planami, pełna wersja eDziennika ma zostać udostępniona wszystkim zainteresowanym szkołom od roku szkolnego 2027/2028.

Do tego czasu system może jeszcze ulec zmianom. MEN zapowiada wykorzystanie doświadczeń zgromadzonych podczas pilotażu do poprawienia rozwiązania przed jego szerszym wdrożeniem.

I właśnie dlatego pierwsze miesiące działania państwowego eDziennika będą szczególnie ważne. Testowane będą nie tylko kwestie techniczne, lecz również to, jak z systemem radzą sobie nauczyciele, dyrektorzy, rodzice i uczniowie.

Jest jeszcze jeden ważny warunek: proces legislacyjny nie został zakończony

W przypadku informacji o starcie pilotażu 22 września 2026 roku trzeba zachować ostrożność.

Sejm uchwalił ustawę dotyczącą eDziennika 31 lipca 2026 roku, a 6 sierpnia Senat przyjął ją bez poprawek. Następnie ustawa została skierowana do Prezydenta RP.

Według informacji opublikowanych 21 sierpnia 2026 roku ustawa wciąż oczekiwała na decyzję Prezydenta.

Dlatego na obecnym etapie prawidłowe jest stwierdzenie, że pilotaż ma rozpocząć się 22 września, ponieważ właśnie taki termin znajduje się w projekcie rozporządzenia. Nie należy jednak traktować go jako całkowicie przesądzonego do czasu zakończenia procesu legislacyjnego.

Co państwowy eDziennik może zmienić dla rodziców?

Jeżeli system sprawdzi się podczas pilotażu, dla przeciętnego rodzica najważniejsze mogą być trzy zmiany.

Po pierwsze, dostęp do informacji szkolnych ma być bezpłatny. Po drugie, eDziennik zostanie powiązany z aplikacją mObywatel, z której wiele osób korzysta już do innych usług publicznych. Po trzecie, pojawienie się państwowego systemu może zwiększyć konkurencję na rynku elektronicznych dzienników.

Nie oznacza to natomiast, że rodzice od września 2026 roku masowo pożegnają się z Librusem czy Vulcanem. Jesienią ruszyć ma dopiero ograniczony pilotaż, a pełne udostępnienie państwowego rozwiązania zainteresowanym szkołom planowane jest na rok szkolny 2027/2028.

Najbliższe tygodnie pokażą przede wszystkim, czy uda się zakończyć proces legislacyjny i rzeczywiście uruchomić testy 22 września.

Jeżeli tak się stanie, będzie to pierwszy poważny sprawdzian państwowego eDziennika w prawdziwej szkole – i początek odpowiedzi na pytanie, czy bezpłatne rozwiązanie MEN może w przyszłości stać się realną konkurencją dla Librusa, Vulcana i innych komercyjnych systemów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *